Nowy sezon 2020 rok.

Rok 2019 zakończyłem wynikiem blisko 900 godzin różnorodnej aktywności lotniczej. Najważniejszym jednak punktem tego roku był oblot, w dniu 9 kwietnia 2019 roku, własnoręcznie zbudowanego samolotu Minifox SP-SCPT.

Chciałem zakończyć rok 2019 i rozpocząć nowy, 2020 lotem na tym wspaniałym samolocie. Niestety, jestem pilotem liniowym i w związku z tym przełom roku 2019/2020 spędziłem w Toronto, wykonując lot Dreamlinerem.

Wystartowałem z Toronto dwie godziny przed lokalną północą 31 grudnia 2019 roku, Sylwester (kanadyjski) spotkał mnie w miejscu, które pokazuje obrazek poniżej….

No cóż, taka praca… Dodać muszę, że Wigilię i Święta Bożego Narodzenia 2019 roku spędziłem w Miami. Światowe życie!

W Warszawie wylądowałem 1 stycznia 2020 roku, na pasie 33, samolotem SP-LSD LO46, krótko po południu. Nie było więc czasu na latanie Minifoxem tego dnia.

Nazajutrz jednak pogoda była świetna. Rano temperatura blisko zera, ale bezchmurne niebo, dobra widzialność. Decyzja prosta: jadę do Bobrownik. Po przyjeździe, z przyjemnością wystawiłem samolot z przyczepy na powietrze i zacząłem przygotowywać się do lotu. Temperatura powietrza ustaliła się na wartości 3 stopni powyżej zera. Przy odpowiednim ubraniu nie jest to problem. A ja mam odpowiednie ubranie 🙂

Zmontowałem samolot i ruszyłem do pierwszego lotu w 2020 roku. 2 dzień stycznia to dobry dzień na początek sezonu. Wykonałem 9 lotów, trenowałem starty i krótkie lądowania, podejścia z nieco większą ścieżką schodzenia wykonując ślizgi. Zrobiłem sobie jeszcze imitację awarii silnika, czyli mogę powiedzieć, że bardzo uczciwe loty metodyczne, na początek sezonu, mam już za sobą.

Na pytanie: Jak TO lata? Mam jedną odpowiedź. Wspaniale! Gdy umiesz wykorzystać wszystkie cechy tego małego samolotu wystartujesz z pola krótszego niż 100 metrów, a wylądujesz na łączce o długości 50 metrów. Do tego wspaniale pobawisz się w powietrzu prowadząc bardzo poprawny, i prawidłowy w pilotażu samolot. No i ten widok z kabiny! Lecąc 90 km/h można spokojnie oglądać widoczki, mając 3 godzinny zasięg da się polecieć na przelot. Reszta jest tylko kwestią wyobraźni, pasji i pomysłów.

Życzę Wam wszystkim wspaniałego 2020 roku. Wielu lotniczych przygód!

A tu znajdziecie film z mojego latania 2 stycznia 2020 roku.